Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ceramika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ceramika. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 października 2013

Glina

Obiecałam Wam na przełomie sierpnia i września, że pokażę swoje prace wykonane z gliny, które lepiłam na wspomnianych warsztatach. Doczekały się wypalenia i wyszkliwienia. I nareszcie udało mi się je w końcu dostarczyć do domciu. I oto są. Na razie nie wszystkie, ale większość. Czekam na komentarze :)




 Afrykanki-mój ukochany motyw-jedynie wytlenkowane, ale w tym cały ich urok... 


Kurki do kuchni. A poniżej małe gadżety z foremek na ciasteczka.
 

  Miseczka z odlewu. Wzory misternie malowane samodzielnie.
 Dziecięce wózeczki: jeden dla chłopca...
 ....drugi dla dziewczynki.

Następnym razem dorzucę pozostałe prace. Pozdrawiam!

niedziela, 28 lipca 2013

Zawieszki

Witajcie! Grzeje i grzeje, duchota jak nie wiem co. Pada deszcz - źle, Zimno - źle, Gorąco - też źle. Na dodatek właśnie grzmi, więc jest nadzieja, że choć trochę się ochłodzi atmosfera.
Ostatnio zabrałam się za wykończenie moich ozdób krzyżykowych na kanwie plastikowej. Leżały już któryś rok z rzędu i nie miałam zupełnie pomysłu, co zrobić z mało estetycznymi pleckami. Ale dzięki pomocy i poradom Promyka, ozdoby i zawieszki wykończyłam kolorowym filcem. Filc zakupiłam w Empiku, ponieważ uważam, że najlepiej się do tego nadaje, gdyż jest cieniutki.
Tak oto prezentują się wszystkie zawieszki razem: 
 Z przodu:
 I z tyłu, filcowe plecki:
I zbliżenia:

Mikołaje bożonarodzeniowe:

Bałwanki:


 Różne bożonarodzeniowe ozdoby:

 Wielkanocne zajączki:

 Motylki:

 I jeszcze jeden wielkanocny zajączek i zakładka z Prosiaczkiem:

W taki upał jak dziś, to nawet moja kota nie ma ochoty na harce, ani na kocią pogawędkę z nami. Leży jak "z diabła skóra". Zresztą jak wszyscy w domu snuła się, snuła, aż w końcu uległa grawitacji, haha :)
 Dzisiaj w niedzielne przedpołudnie postanowiłyśmy z mamą uciąć nasze dorodne gradiole do wazonu, a efekt sami widzicie poniżej.

 I jeszcze pokażę Wam jedne z dzieł glinianych mojej mamy, w jej własnej aranżacji. Jest to wazon i amforka z przykryciem ulepione z glinianych wałeczków, które moja mama własnoręcznie "turlała" ;P Jak dla mnie pięknie!

Trzymajcie się w te upały i nie dawajcie się pogodzie. Leżak, dobra książka i szklanka wody z cytryną i liśćmi świeżej mięty lub melisy z kostkami lodu świetnie orzeźwiają :)

piątek, 5 lipca 2013

Kociara

U mnie ponownie koty. Zaparłam się, że skończę obrazek przed moim wyjazdem i dopięłam swego. Trudno szyje się w te upały na kanwie, bo grozi ubrudzeniem, ale na szczęście udało się i kanwa jest w nienaruszonym stanie. Obrazek czeka na oprawienie.






Poza tym chciałam się Wam pochwalić moim nowym zakupem. Biały dzbanek z podgrzewaczem. Szukałam, szukałam i znaleźć nie mogłam, a zależało mi na czysto białym dzbanuszku. Jeśli już udało się coś w sklepie wyszperać, to niestety były kolorowe lub wzorzyste. A tu proszę, znalazłam go "pod nosem", w pobliskim sklepie. Ulubiona herbatka smakuje pysznie!


I jeszcze moja Julka, która wczoraj niepostrzeżenie władowała się mojej mamie w koszyk z wełną. Można sobie wyobrazić jak ta wełna wyglądała po kontakcie z długą sierścią kocicy :) Jej beztroska mina jest powalająca, haha


Wspomniany wyjazd wiąże się z moją co najmniej 10-dniową nieobecnością na blogu. Tak więc jeśli ktoś chciałby się skontaktować, musi uzbroić się w cierpliwość. Wyjeżdżam na Slot Art Festival i bardzo się z tego cieszę, ale też obawiam, ponieważ "grozi" to zapoznaniem się z nowymi twórczymi pomysłami, a wtedy to już na pewno trzeba będzie coś zrobić, żeby doba była przynajmniej dwa razy dłuższa. Życzę wam pięknej pogody! See You!