Obiecałam Wam na przełomie sierpnia i września, że pokażę swoje prace wykonane z gliny, które lepiłam na wspomnianych warsztatach. Doczekały się wypalenia i wyszkliwienia. I nareszcie udało mi się je w końcu dostarczyć do domciu. I oto są. Na razie nie wszystkie, ale większość. Czekam na komentarze :)
Afrykanki-mój ukochany motyw-jedynie wytlenkowane, ale w tym cały ich urok...
Kurki do kuchni. A poniżej małe gadżety z foremek na ciasteczka.
Miseczka z odlewu. Wzory misternie malowane samodzielnie.
Dziecięce wózeczki: jeden dla chłopca...
....drugi dla dziewczynki.
Następnym razem dorzucę pozostałe prace. Pozdrawiam!






















